|
|
Autor |
Wiadomość |
morven
Saracen
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 659
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Jeża
|
Wysłany: Nie 0:48, 18 Mar 2007 Temat postu: Progressive rock |
|
|
Coś o rocku progresywnym zwanym inaczej prog rockiem:
Hm. Od czego by tu zacząć? Charakteryzuje się on głównie rozbudowanymi kompozycjami, raczej długimi, często kilkunastominutowymi. Dużo elementów z różnych gatunków, np. jazzu, rocka..., gitara, często klawisze, teksty metaforyczne, filozofijne, niejednoznaczne. Często łaczy się z pojęciem concept albumu - albumu, który ma jakąś myśl przewodnią, teksty są podporządkowane jednemu tematowi, klimat jest spójny lub piosenki mają zbliżoną formę. Rock progresywny jest pojęciem bardzo szerokim.
Zespoły reprezentujące ten gatunek:
King Crimson, The Mars Volta, Pink Floyd, Porcupine Tree, Yes, Rush. Wymienione znam i cenię, mogę się uzewnętrzniać dalej, jeśli ktoś jest zainteresowany :wink:
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Mercy
Herold
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ozo
|
Wysłany: Sob 13:00, 24 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Jest, jest
Ja osobiście jestem naj za PF To dla mnie mistrze w tym gatunku
"Epitaph" jest jedną z piosenek wszechczasów
Piorki i Marsa też lubię od czasu do czasu
A właśnie... jeśli masz Mars Volte na płycie to bede Cię o nią męczyć
|
|
Powrót do góry |
|
 |
morven
Saracen
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 659
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Jeża
|
Wysłany: Nie 17:02, 25 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Tak, trudno wypowiadać się o rocku progresywnym bez wspominania Floydów A The Mars Volta to jest dla mnie bomba, jakiej nie było dawno. Debiut mieli rewelacyjny, dalszych płyt nie słuchałam, "De-loused in the comatorium" wystarcza mi całkowicie Dowodem mój avatar Tutaj powinien wypowiedzieć się mój brat, bo on w kwestii Mars Volty ma więcej doświadczenia A co do płyty, jest jego własnością... Ale zapytam
A słuchałaś może At the Drive-In? To jest zespół macierzysty, z którego dwóch panów stworzyło MV, a reszta Spartę. Skądinąd wszystkie trzy zespoły są świetne.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
k77k
Muminek
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 9:54, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Mars Volta i Porcupine Tree to z pewnością mistrzowie w swoim fachu, natomiast trudno znaleźć jakichś innych godnych przedstawicieli gatunku z lat ostatnich... Rush w sumie ciągle są z nami, ale już od dawna nie zajmują się nagrywaniem 20-minutowych kawałków, więc to ich dyskwalifikuje na obecną chwilę. Gdzie zatem inne zespoły?
Co ciekawe, na amerykańskich forach toczą się gorące dyskusje na temat tego, co jest "progresywne", a co nie. I tak, niektórzy zaliczą do tej kategorii Beatlesów, budząc przy tym mocne zastanowienie innych. Wynika to z tego, że słowo "progressive" ma w angielskiej terminologii popkulturowej dwa znaczenia.
Pierwsze oznacza po prostu "postępowy" lub "rozwojowy", czyli w tym rozumieniu każdy zespół, który gra jakąś odmianę muzyki rockowej i z płyty na płytę rozwija się muzycznie zasługuje na mianę zespołu "progresywnego". A więc Beatlesi, zaczynając od "She Loves You", przeszli do albumu "Sgt. Pepper's...", na którym na pewno odeszli od tej młodzieńczej naiwności, która charakteryzowała ich wczesne nagrania.
Drugie znaczenie słowa "progressive", to takie, które wyjaśniła już pani administratorka A więc długie kompozycje, klawisze, instrumentalne pasaże... Słowo "progressive" w tym znaczeniu najczęściej pisane jest przez wielkie "P" w celu odróżnienia dwóch znaczeń (można też skrócić wyraz do "prog"). Czasem jednak ludzie zapominają o takim zabiegu, przez co zdarzają się liczne niejasności.
Tyle ode mnie jako ciągle dokształcającego się filologa
|
|
Powrót do góry |
|
 |
morven
Saracen
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 659
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Jeża
|
Wysłany: Pią 11:47, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Hmm... A ja już byłam bliska zbulwersowania się z powodu tych Beatelsów Dziękujemy za info od pana filologa :wink:
|
|
Powrót do góry |
|
 |
k77k
Muminek
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 11:36, 13 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Na początku czerwca wychodzi nowa płyta najbardziej wirtuozerskiej kapeli świata - [link widoczny dla zalogowanych]. Z nowymi kawałkami z płyty "Systematic Chaos" można się zapoznać pod tymi linkami:
In The Presence Of Enemies pt. 1
Forsaken
Constant Motion
The Dark Eternal Night
[link widoczny dla zalogowanych]
Z kolei 1. maja światło dzienne ujrzało nowe dzieło RUSH, "Snakes and Arrows". Dla przypomnienia gawiedzi młodszej nieco tutaj, ów zespół to pionierzy nurtu zwanego obecnie prog rockiem, przy czym Rush miało także wpływ na rozwój progresywnego metalu (ich najpilniejsi uczniowie to wymienieni przeze mnie wyżej panowie z Dream Theater).
[link widoczny dla zalogowanych]
Nowa płyta to przede wszystkim typowe dla Rush melodyjne rockowe granie oparte na niebanalnych aranżach i perfekcji wykonania. W połączeniu z poetyckimi tekstami perkusisty Neila Pearta daje to jedyny w swoim rodzaju klimat, nie do pomylenia z jakimkolwiek innym zespołem.
Płytę warto mieć choćby z tego względu, żeby zapoznać się z obecnym wcieleniem muzycznym zespołu, który wciąż kstzałtuje wzorce rockowego brzmienia już od przeszło trzech dekad.
napisałem to ja, Kubolski, żeby nie było...
[link widoczny dla zalogowanych]
///-> Mimo wszystko mógłbyś nie pisać jednego posta pod drugim... Falka
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Falka
Falusia :P
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 1298
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Skądinąd
|
Wysłany: Pon 0:53, 14 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Na Esce Rock ostatnio namiętnie Rush puszczają, ostatnio był nawet ich weekend. Fajnie grają trzeba przyznać, podoba mi się ta nowa płytka (a przynajmniej te z niej utwory, które słyszałam)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
morven
Saracen
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 659
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Jeża
|
Wysłany: Pon 14:41, 14 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Łomatko, ja coś się nie mogę do Dream Theater przekonać... Ze starych dobrych czasów przetrwało określenie pewnego kawałka, który przechrzciliśmy na "...czyli z igły widły" I to jest dla mnie kwintesencja stylu tej grupy. No nic nie poradzę, panowie mie irytują lekko.
Ale Rush jest całkiem przyjazne moim uszom
|
|
Powrót do góry |
|
 |
k77k
Muminek
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 0:34, 27 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Dream Theater nagrali może ze dwie naprawdę dobre płyty... "Images & Words" i "Metropolis II: Scenes from a Memory", resztę można sobie darować. Na pewno potrafią pisać ładne utwory (polecam "Another Day", "Surrounded" albo "Space-Dye Vest"), ale generalnie to granie dla 'wtajemniczonych'... Najnowsza ich płyta wybitna nie jest, ale wstydu też im nie przynosi.
A co do Rush, to położyli ostatnią płytę po całości. W zasadzie znośne są tylko dwa utwory instrumentalne i całkiem niezły singlowy "Far Cry", odnoszący się do klasycznego stylu zespołu. Reszta to takie mdłe, soft-rockowe granie bez jaj.
Na dniach w Polsce powinna się ukazać nowa płyta arcyciekawej brytyjskiej formacji OCEANSIZE. Album nosi tytuł Frames i jest już trzecią długogrającą płytą Brytyjczyków. Styl zespołu nosi znamiona nowoczesnego rocka progresywnego (inspirowanego zresztą bogactwem kompozycyjnym twórczości grupy Yes) w połączeniu z alternatywą. Przestrzenne granie może (ale nie musi) się kojarzyć np. z muzycznymi podróżami Radiohead, chociaż w wykonaniu Oceansize jest w tym dużo więcej nerwu i energii. Sporo również w tym graniu zmian klimatu, gry nastrojów i skomplikowanych aranżacji bogato opracowanych na aż trzy gitary rytmiczne, wywołujących wrażenie ściany dźwięku. Utwory wykraczają poza standardowe formy strukturalne "zwrotka-refren". Oceansize to muzyka nietuzinkowa, nieprzewidywalna, wymagająca.
Polecam!
[link widoczny dla zalogowanych]
^kliknij mnie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
morven
Saracen
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 659
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Jeża
|
Wysłany: Sob 14:03, 06 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Właśnie, Oceansize. O tym chcę powiedzieć kilka słów.
W sumie to bym się zgodziła z Kubą, jest to zespół na pewno ciekawy, którego styl szczególnie przypadł mi do gustu. Bo jest tu to, co lubię - spory ładunek emocji, mnogość dźwięków, ciekawe aranżacje... Dodałabym jeszcze fajny wokal męski (jako amatorka przyjemnych męskich głosów śpiewających ). Natomiast porównanie do Radiogłowych nie oddaje stylu Oceansize. Więcej 'nerwu', zgadzam się. Zespół Yorke'a bardziej jednak kojarzy mi się z elektronicznym minimalizmem (w najlepszym znaczeniu słowa), a u Oceansize kompozycje są bogate, są te ważne partie gitar, są zaskakujące zmiany w obrębie jednego utworu... Chaos, ale jak najbardziej przemyślany. Po przesłuchaniu kilkakrotnym "Everyone Into Position" i "Frames", jestem pod dużym wrażeniem zezpołu...
I Oceansize już nigdy nie pomyli mi się z Riverside
|
|
Powrót do góry |
|
 |
k77k
Muminek
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 22:34, 13 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
O nie, Riverside to też zupełnie inna bajka... Tam już słychać więcej metalu, inspiracji Dream Theater i Porcupine Tree... Wiem, że wszyscy ich porównują do tych zespołów, ale akurat jest w tym sporo prawdy
edit: 21 października
A skoro jesteśmy przy Riverside, to pozwolę sobie zareklamować ich najnowszy album, "Rapid Eye Movement". I przyznam się bez bicia, że bardzo mi się podoba. Przynajmniej pierwsza połowa, bo album podzielony jest na dwie części, z których pierwsza jest czadowa, a druga bardziej wyciszona. W porównaniu do ich poprzednich płyt (zwłaszcza debiutu) to słychać duży krok do przodu w kwestii produkcji - całkiem soczyste, klarowne brzmienie, z dużym uypukleniem partii klawiszowych, niezłe brzmienie perkusji (chociaż gdyby za produkcję zabrałby się "światowiec", to byłaby to absolutna pierwsza liga prog-rocka).
Ważne, że na nowej płycie sporo się dzieje. Pierwszy utwór, "Beyond The Eyelids" to klasyczny Riverside z wykopem, a więc słychać zewsząd inspiracje Dream Theater, Anathemą, Porcupine Tree i Opeth - i wcale nie jest to złe, bo wyszedł całkiem zgrabny kawałek, z wieloma interesującymi zmianami wątków. Dalej jest jeszcze ciekawiej - "Rainbow Box" to już mocno grunge'ujący numer (taki, mniej więcej, spod znaku Alice In Chains) - coś czego w życiu bym się po nich nie spodziewał. Ale działa! Dalej singlowy "Panic Room" to już mocno hipnotyczne granie - porównania do "Army Of Me" Bjork z pewnością nie są nieuzasadnione. Prosty numer, za to z bardzo wgryzającym się w głowę basowym riffem. Dalej to już różnie się dzieje, zwykle jest już spowolnienie tempa i bardziej refleksyjne granie, a płytę kończy długa, rozbudowana kompozycja. Przyznam się, że drugiej części płyty jeszcze nie zdążyłem poznać zbyt dobrze, ale pierwsza na pewno jest na światowym poziomie. Ukazuje zespół świadomy swoich możliwości, o określonym profilu muzycznym i aranżacyjnym. Polecam wszelkim niedowiarkom, co to cudze chwalą, a swego nie znają.
[link widoczny dla zalogowanych]
///-> Kubolski, do jasnej anielki, słyszałeś o czymś takim jak edytowanie postów?!? Falka
A i owszem, słyszałem... ale jakiś hitleryzm tu się szerzy wśród grona moderatorskiego...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
 Elveron phpBB theme/template by Ulf Frisk and Michael Schaeffer
Copyright Š Ulf Frisk, Michael Schaeffer 2004
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|
|
|
|